„Mam 30 lat i 10 nieudanych związków za sobą. Oto, do jakich wniosków doszedłem”

Mężczyźni!

Piszę to, aby Was ostrzec. Właśnie spakowałem rzeczy mojej już ex dziewczyny i czekam, aż wróci do domu. Nie mam już sił na kłótnie i tłumaczenia. Niech sobie weźmie te rzeczy. Niech zniknie bez słowa. Wiem, wiem… Mało w tym klasy. Ale rozstaniami z klasą jestem już zmęczony. Mam 30 lat i 10 nieudanych związków na koncie. Dla mnie to dużo, za dużo. Przez ten czas nauczyłem się jednak wiele o kobietach. Może ta wiedza uratuje któregoś z Was?

Każda kobieta to materialistka. Nawet najbardziej niewinna i niepozorna pragnie otaczać się bogactwem. Byłem z taką, która angażowała się w każdą zbiórkę odzieży i akcje w stylu “Ratujmy foki”. Niewiele wydawała na siebie, bo wszystko oddawała innym. Szybko jednak zrozumiałem, o co tu chodzi. Na siebie nie wydawała tylko SWOICH pieniędzy. Moje roztrwoniła na torebki i paznokcie. Kiedy zabrałem jej kartę, stwierdziła, że o nią nie dbam i jestem egoistą.

Kobiety same nie wiedzą, czego chcą. Mówią, że mężczyźni są głupi, bo ich nie rozumieją, ale ona same siebie nie rozumieją. Naprawdę! Myślałem, że dostanę białej gorączki, kiedy moja szósta dziewczyna, prawie żona, powiedziała: “zetnę włosy do ramion”. Sęk w tym, że powtarzała to już od roku! A włosy jak miała do pasa, tak ma. To samo tyczy się też ich facetów. Kobiety nie wiedzą, jakich mężczyzn chcą, a potem udają wielce rozczarowane.

Właśnie, wszystkie udają. Dodatkowo robią to mistrzowsko. Udają, że lubią sałatki z rukolą, a na babskich wieczorach zajadają się pizzą z podwójnym serem. Udają, że lubią Twoją brodę, chociaż drapie je w policzki. Udają, że obiad u teściowej był dobry, że miały orgazm, że nie są zazdrosne o koleżankę, że zarabiasz wystarczająco dużo, że lubią grać na komputerze, że ich biust to naprawdę miseczka D. A my, biedni mężczyźni, w ogóle tego nie widzimy. Dajemy się nabierać. Jesteśmy ślepi, a one udają, że kochają.

Seks? Jaki seks? Nawet największy demon seksu zamieni koronkowy biustonosz na znoszony T-shirt. I to zupełnie bez powodu! Jednego dnia uprawiacie seks we wszystkich kątach domu, aby drugiego nie dostać absolutnie nic… Mówię to z własnego doświadczenia, a nawet nie byłem po ślubie. Dodatkowo seks jest dla nich rodzajem karty przetargowej. Ugotowałeś obiad, posprzątałeś mieszkanie, kupiłeś kwiaty? Może coś się wydarzy. A może nie.

Zawsze wybiorą lepszego. Możecie być razem od liceum i udowadniać światu, że jesteście dla siebie stworzeni. Możecie być przykładem pary idealnej. Wiecie, dwie połówki jabłka czy pomarańczy – to właśnie Wy. Ale one i tak wybiorą lepszego. Nie wszystkie mają ku temu okazję, prawda. Jednak wszystkie by z niej chętnie skorzystały. Wystarczy więc być tą najlepszą opcją, mówisz? Rozwiązanie nie jest wcale takie proste. Niestety, jak już wspomniałem, kobiety nie wiedzą, czego chcą. Możesz być najlepszy w 2016 roku, ale w 2018 już najgorszy. I nic na to nie poradzisz.

Zaraz ktoś oburzy się, że może to ze mną jest coś nie tak. Przecież 10 nieudanych związków o czymś świadczy. I uwierzcie, bardzo bym chciał, żeby wina leżała po mojej stronie. Byłoby łatwiej, gdybym był gburem i traktował kobiety przedmiotowo. Niestety, pragnę miłości. Zwykłej, szczerej, do grobowej deski. Jestem w stanie zaakceptować to, że kobieta bywa zmienną i udaje, że lubi moją brodę. Nie mogę jednak zaakceptować zdrad i materializmu. Udawania miłości również.

Czy normalne kobiety jeszcze istnieją?

Jarek